
W jednym z wywiadów podzielił się pewną historią dotyczącą narodzin.
Młoda żona będąca w stanie błogosławionym trafiła do szpitala z powodu zwykłego zapalenia wyrostka robaczkowego. Gdy leczenie zakończyło się, lekarze zasugerowali, by dokonała aborcji. Uważali, że jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ według wyników badań dziecko może urodzić się z jakimiś wadami – z niepełnosprawnością.
Bocelli wyznał, „młoda i odważna żona odmówiła aborcji i dziecko się urodziło”. Tą kobietą była MOJA MAMA – Edi Bacerelii, a dzieckiem byłem ja. Być może jestem stronniczy, ale mogę powiedzieć, że był to odpowiedni wybór. I mam nadzieję, że doda to odwagi wielu MATKOM, które czasami znajdują się w ciężkiej sytuacji, w tych momentach, gdy ich życie komplikuje się, ale które mimo to chcą uratować życie swoich dzieci”.